Kręcimy się po Poznaniu i szukamy miłego miejsca na obiad – czas na regionalne smaki więc idziemy na pyry!

SMAK
85%
WYBÓR SMAKÓW
85%
UMIEJSCOWANIE
80%
ATMOSFERA/OBSŁUGA
90%

Z czego słynie Wielkopolska? Ten piękny region, będący dużym województwem Naszego kraju jest również terenem z piękną historią. Miejsce w którym powstało Państwo Polskie, miejsce w którym wybuchło jedyne w pełni zwycięskie Powstanie w dziejach naszego narodu.

Oprócz walorów historycznych, region ten słynie również z wielu pysznych potraw których nie spotkamy w innych częściach Polski – a przynajmniej nie w takiej odsłonie.

My dziś o pyrach, ponieważ będąc w Poznaniu grzechem jest nie zajrzeć do PyraBar – krainy pyrami płynącej!

Lokal mieści się na Starym Mieście przy ulicy Strzeleckiej 13 – jest to dość niedaleko rynku więc spokojnie można dotrzeć pieszo. W trakcie pory obiadowej może być ciężko o zaparkowanie samochodu 🙁

Ale my nie o tym, w lokalu bardzo przytulnie, zdecydownie czuć klimat lat 80-tych. Miejsce samoobsługowe, ale żaden to problem, zamawiamy, pyra z numerkiem na stolik i czekamy na jedzonko!

Nie trzeba długo czekać, danie pojawia się na stoliku.

Zamówiłyśmy Kurczak Cukinsyn – czyli ziemniaczane talarki z piersią z kurczaka, cukinią, czarnymi oliwkami, chilli, pomidorami, śmietanką i mozzarellą. Czy nie brzmi smacznie?

Byłyśmy już w PyraBar rok temu, wtedy postawiłyśmy na klasykę – Plyndze z kwaśną śmietaną więc teraz postanowiłyśmy spróbować czegoś innego.

Cóż tu dużo mówić, i można się najeść i posmakować i wyjść w pełni zadowolonym.

Bardzo smaczne dania, dobrze doprawione i co najważniejsze – regionalne! 

Zdecydowanie polecamy wam to miejsce na kulinarnej mapie Poznania. W porze obiadowej może być sporo ludzi jednakże nawet wtedy nie czekałyśmy długo na zamówienie.

A Wy, lubicie pyry? Może znacie inne miejsce w Poznaniu z regionalnymi smakami?


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *