InShot_20180725_094746313

Śniadanie w drodze do Helu.

Godzina 9:15 jesteśmy na miejscu, co teraz? Czas na pierwszy (podobno najważniejszy, choć dla nas każdy jest ważny) posiłek, tylko gdzie zjeść pożywne i smaczne śniadanko w drodze do Helu?

SMAK
92%
WYBÓR W MENU
82%
UMIEJSCOWANIE
70%
ATMOSFERA/OBSŁUGA
75%

Dobrym pytaniem jest –  dlaczego w drodze do Helu? – skoro naszym miejscem docelowym było Władysławowo. Jak do tego doszło? Nie wiem. Bądź co bądź udałyśmy się właśnie w tym kierunku aby spokojnie zaparkować i poszukać jedzenia!

Jednym z pierwszych miejsc ukazał się Camping nr 72 „Małe morze” a tam tawerna Keja. Niestety nie ma przed wjazdem informacji o tym, że tam jest (lub jest ale nie zauważyłyśmy). Na placu jest dużo miejsc parkingowych, spokojnie można zostawić samochód i udać się na pomost i plażę. Po krótkim rozeznaniu namierzyłyśmy drewniany taras otwartej już tawerny i skusiłyśmy się aby tutaj zjeść śniadanie.

Wybór padł na klasyczną jajecznicę! Musimy przyznać, była bardzo smaczna! Gorąca, idealnie posolona (Ilo nie szukała przyprawnika – to istotne) a do niej szczypiorek oraz kilka plastrów świeżego pomidora i ogórka. Koszyk pieczywa oraz dodatkowy miód czy drzem to takie standardowe elementy, jednak warto o nich wspomnieć.

To miejsce jest dość ukryte, może to być spowodowane tym, że gośćmi tawerny są często mieszkańcy pobliskich campingów/hostelu jednak jeśli szukacie dobrego śniadania w drodze do Helu, to zajrzyjcie tutaj. Ceny są umiarkowane a w menu z pewnością znajdziecie coś dla siebie. My polecamy jajecznicę – na śniadanie idealna!

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *